The Blog

Relacja z koncertu z okazji Roku Czesława Miłosza

 

Australijski Instytut Spraw Polskich uczcił rok Czesława Miłosza organizując 18 czerwca 2011 r. koncert poetycko-muzyczny w Melbourne w siedzibie Armagh. Licznie zebranych członków Instytutu, gości włącznie z Konsulem Honorowym RP z małżonka oraz artystów powitał prezes AIPA, prof. Jan Pakulski.

W dwugodzinnym programie usłyszeliśmy osiem wierszy Miłosza poczynając od napisanego w 1944 r „Campo dei Fiori”, „Który skrzywdziłeś” (1950), „Czarodziejska Góra” (1975), „Ale książki” i „Młodość” z 1991 r po „Późną dojrzałość” napisaną w 2001r. oraz „Tren Fortynbrasa” Zbigniewa Herberta.

Poezja interpretowana była po angielsku przez wybitnego poetę, pisarza i krytyka literackiego Chrisa Wallace-Crabbe zaś po polsku wiersze recytował profesjonalnie znany aktor filmowo-teatralny, Krzysztof Kaczmarek. Chris Wallace-Crabbe rozpoczął od szerszego eseju przedstawiającego sylwetkę poety, podkreślając, że poezja Miłosza oraz Herberta stała się osobiście dla niego ważnym impulsem twórczym.

Poezji towarzyszyła świetnie dobrana muzyka wykonana przez utalentowaną skrzypaczkę Brigid Coleridge oraz wybitną pianistkę Elenę Mogilevski.

Koncert rozpoczął utwór współczesnego kompozytora litewskiego, Giedruisa Kupreviciusa a następnie I Koncert skrzypcowy a-moll, op. 77 Szostakowicza. W drugiej części koncertu usłyszeliśmy Sonatę Ravela na skrzypce i fortepian a na zakończenie II koncert skrzypcowy “Romance” Henryka Wieniawskiego.

Program koncertu przygotowali członkowie Zarządu AIPA, Irena Zdanowicz oraz Staś Hempel. To już drugie poetycko-muzyczne wydarzenie zorganizowane w ciągu roku przez naszych utalentowanych i profesjonalnie doświadczonych członków. W poprzednim roku zorganizowali program prezentujący muzykę Chopina.

Tym razem Irena i Staś zmierzyli się z zadaniem przybliżenia dorobku genialnego poety Czesława Miłosza szerszej publiczności polskiej i australijskiej. Wypełniona sala zadawala kłam twierdzeniom że wymagająca koncentracji i pewnego przygotowania treść nie znajdzie odbiorców przyzwyczajonych do sobotniego rytuału sportu i BBQ. Obecni na sali zwracali uwagę na wspaniałe współgranie i uzupełnianie się poezji i muzyki. Otwierający utwór oparty na motywach litewskiej ludowej melodii przenosił nas w krainę dzieciństwa i młodości Miłosza. Wiersz „Campo dei Fiori” przywołał pamięć Zagłady a jednocześnie gorzkiej refleksji poety nad obojętnością tłumu i łatwością, z jaka przechodzi się nad wstrząsajacym sumieniem okropieństwami. Poezji towarzyszyło wykonanie przejmującego utworu Szostakiewicza, kompozytora, który potrafił przez swoja muzykę oddać okropieństwa totalitaryzmu, gwałtu i przemocy. Brigid Coleridge wraz z Elenę Mogilevski stanęły na wysokości zadania przepięknym wykonaniem tego utworu. Zasłuchana publiczność wynagrodziła parę burza oklasków. Wnętrze eleganckiej sali Armagh znakomicie sprzyja bezpośredniemu odbiorowi muzyki. Bliskość muzyków i publiczności sprawia że muzyka staje się niesłychanie obecna w odbiorze.

Druga połowa spotkania miała bardziej pogodny i refleksyjny charakter. Znakomicie wpisała się tu sonata Ravela z oryginalnym stuccatto podkreślającym fantazyjny charakter poezji. Wreszcie romantyczny koncert Wieniawskiego nawiązał do wielkiej tradycji polskiej poezji.

Po zakończeniu programu nastąpiła cześć nieformalna. Przy kawie herbacie i ciastach toczyły się ożywione rozmowy aż do godziny 17-tej. Częstym tematem kuluarowych rozmów było porównywanie wykonania poezji po polsku i angielsku. Zarówno Krzysztof Kaczmarek jak i Chris Wallace-Crabbe zaprezentowali wysoki profesjonalny poziom, choć każdy z nich w inny sposób. Uwagę moją przyciągnął widok spontanicznych łez wśród słuchaczy przy pierwszym, trudnym w interpretacji wierszu zaprezentowanym przez Krzysztofa Karczmarka. Interesujące była refleksja jednej z osób, urodzonych i wychowanych poza Polską, która oceniła, że silniej przemawiała do niej wersja polska. Chris Wallace-Crabbe ujął to żartem, mówiąc że często tłumaczenie poezji staje się tłumaczeniem bez poezji.

W mojej ocenie było to jedno z bardziej udanych wydarzeń kulturalnych społeczności polskiej w Melbourne w 2011r. i cieszę się że będzie powtórzone w lipcu w Kanberze i Sydnej.
Barbara Zagała